raktycznie, od kiedy znana jest nazwa wsi, jest ona wsią kościelną a to z uwagi na umiejscowienie
w niej bardzo starej parafii. Pierwsza wzmianka o niej pochodzi z rejestru nuncjusza papieskiego Galharda von Chartres z 1335 r i już wtedy należała ona do panów z Prószkowa, przez których
prawdopodobnie została założona. Następna większa wzmianka pochodzi z rejestru archidiecezji opolskiej tzw. Denara św. Piotra (świętopietrze) z 1447 r. Nierozerwalnie związana z Chrzelicami
i innymi, okolicznymi wsiami jak Brzeźnica, Mokra, Ogiernicze, Pogórze. Najsilniejsze jednak związki z Chrzelicami spowodowane były tym, że w tych ostatnich umiejscowiona była stara twierdza
obronna, której pan pełnił rolę zarządcy okolicznych terenów. Właśnie m.in. dla potrzeb zamku oraz wiekowego już chrzelickiego browaru w Łączniku zostały założone piękne ogrody kwiatowe,
warzywnicze oraz chmielnik.
ożna też zauważyć, analizując pisaną nazwę wsi od okresu średniowiecza po czasy współczesne, że zmieniła się ona nieznacznie, nie licząc okresu, gdy została zniemczona,
czyli przeszła wtórny chrzest germanizacyjny
(Lansmicz 1335, Lausinicz 1337, Lanschnik 1379, Lancznik 1384, Lantznieg 1437, Lancznik 1447, Luntznikh 1534, dorf Luntschnickh 1574, in villa Loncznik 1679,
Lontznicensis 1680, Lonznick 1743, Lontznick 1758, Lontschnig, Łącznik 1845, Łącznik, Lontschnik 1884, Łącznik, Lonschnik, Wiesengrund 1936, Łącznik, Wiesengrund O.S., Lonnschnik 1939, Lonschnik,
Wiesengrund 1941, Łącznik 1945, obecnie Łącznik, w gwarze często Łuncznik).
azwa tej wsi, należy do nazw topograficznych i ma związek z charakterystycznymi właściwościami i wyglądem krajobrazu. Prawdopodobnie w odległych czasach, pierwsi osadnicy
przybywszy w te strony, nazwali nowo zajęty teren według charakterystycznych i naturalnych jego właściwości, zaobserwowanych w tej okolicy. Teren ten był porośnięty trawami i otoczony wieloma stawami.
Stanowił jakby łączny teren lub obszar, stąd pierwotna nazwa Łączn-ik tj. otoczony łąkami (typ nazwy jak Chmiel-nik, Dębn-ik).
Według innych źródeł nazwa Łącznik ma wywodzić się od nazwy łąka (die Wiese). Wersja ta potwierdza, że wieś otoczona była kilkunastoma różnej wielkości stawami, zaś pomiędzy nimi były łąki i
pastwiska a w bliskiej odległości przepływała spora rzeczka (dzisiejsza Białka) oraz kilka małych strumyków otoczonych gęstymi zaroślami.
Będąc przy nazwach, warto wspomnieć tu o XVII wiecznych nazwach terenowych przypisanym poszczególnym użytkom lub stawom tej wsi z których tylko nieliczna część używana jest do dziś. Babyok,
Brzesniok, Fasznicok, Czegiellniock, Czetnik, Granietzniost, Grisziok, Jashnitzock, Lug, Mała Strona, Pieczok, Pieterczock, Pod Księżę Krzewie, Pospleciok, Przedwiosniok, Przysiok, Scholtischiok,
Szabrodzi, Szumckwiok, Torkowe, Zapłocie, Żabio Güra . Mało jest jednak nazw samych niw, gdyż przeważają tu głównie nazwy stawów.
achowane do dzisiaj dokumenty i rękopisy m.in. urbarze powinności gruntowych (urbarium dominium) z 1574 i 1758 r przekazują nam wiele informacji na temat
ówczesnych realiów życia mieszkańców tej wsi. Dzięki nim możemy poznać nazwiska gospodarzy, spisy powinności pańszczyźnianych czy też odpisy dawnych nadań i przywilejów. Jednym z takich
dokumentów jest przywilej wolności dla Lontznieger Schöltzrey (łącznickiej sołtysowni) nadany przez księcia Bolesława V w 1437 r. Spisał go ówczesny pisarz dworski Michał Liess, a jednym
ze świadków jest starosta z Chrzelic, Hans Schenkwitz.
W drugiej połowie XVI wieku wieś zamieszkiwało ok. dwudziestu pięciu poddanych (jako głowy rodzin), z czego siedmiu to zagrodnicy. We wsi było sołectwo o powierzchni 4 łanów, z czego 2
łany trzymał sołtys Blazek Karch a pozostałe 2 łany sołtysowa Peterkowa Jakna. Do sołectwa zgodnie z książęcym listem nadania należały trzy ogrody z młynem, jedna karczma, jatka mięsna
i kram piekarski. Sołtysi podczas wojny obowiązkowo musieli stawiać się do służby, ale byli zwolnieni z pewnych podatków i każdego trzeciego feniga opłat sądowych. Rocznie dla państwa
na zamku w Chrzelicach wieś oddawała 1 wołu, zaś wspólnie z mieszkańcami Chrzelic za 4 floreny utrzymywała strażnika na zamku. Księdzu w Łączniku mieszkańcy dziesięcinę płacili zbożem.
Wiejski karczmarz, Blazke posiadał oprócz karczmy 1 i 1 łana, za co razem płacił podatek w wysokości 6 florenów i 24 gr, lecz był zwolniony z odrabiania pańszczyzny. Natomiast
strażnik przy stawach rybnych, Piech Lamcho posiadał 1 morgi. Podatek płacił w wysokości 4 groszy oraz 2 kur i 15 jaj. Jednakże za pilnowanie stawów jaśnie państwo na zamku dodało
mu dodatkowy kawałek pola jako wynagrodzenie. Podobne wynagrodzenie za pracę w wysokości 1 i 3 morgi pola otrzymał gajowy Janek Woznica. Zarówno gajowy jak i strażnik byli zagrodnikami.
Gdy wymieniłem już kilka osób to warto zaprezentować w oryginalnej pisowni także pozostałą część nazwisk i imion gospodarzy i zagrodników mieszkających w tym okresie w Łączniku.
Są to: Barcklin Dorotha, Bargel Gawel, Bawol Gawel, Beblo Gregor, Botianek Climek, Czeczota Janek, Czyrczy Wawrzin, Gryss Drossek, Hofbeker Lamprecht, Keltsch Woytek, Klosska Jendro, Kostin Jendro, Kreyczy Kuba,
Lisska Walek, Plachetka Jan, Polak Jan, Schlosser Janek, Skupień Gawel.
Z pośród wymienionych osób trzynaście z nich to gospodarze, którzy razem posiadali 11 łanów gruntu. Płacili oni z każdego łana podatek w wysokości 1 i 1 florena, 10 jajek, 2 kury, 1 korzec owsa i chmielu.
W sumie wynosiło to 16 florenów i 18 groszy, 1 kopę i 50 jaj, 22 kury, 11 korców owsa i 11 korców chmielu.
Natomiast zagrodnicy odprowadzali podatek w różnej wysokości. Na przykład Kuba Kreyczy za zagrodę jednomorgową płacił 9 groszy, 2 kury i 15 jaj a za taką samą zagrodę Gawel Bargel płacił już 12 groszy, 2 kury i 15 jaj.
Janek Schlosser posiadał zagrodę dwumorgową. Płacił z niej i za pańszczyznę 1 floren i 12 groszy, 2 kury i był zwolniony z odrabiania na pańskim. Natomiast Dorotha Barklin za ogród płaciła tylko 1 floren na rzecz kościoła.
Pańszczyznę odrabiali wszyscy wyznaczeni przez pana. Rolnicy zgodnie z ordunkiem krajowym, natomiast zagrodnicy w takim samym rozmiarze jak ci z Chrzelic.
wa wieki później wieś zamieszkiwało już więcej mieszkańców. Głównych przedstawicieli rodzin było ponad czterdziestu. Wśród nich można znaleźć chłopów wolnych i pańszczyźnianych, rolników,
chałupników, zagrodników oraz sołtysa, którym w połowie XVIII wieku był Johan Pinkawa. Posiadał on kilka mórg pól uprawnych, łąk i część lasu dębowego wraz zaroślami oraz jedną część nadaną specjalnym przywilejem.
Karczmarzem, który posiadał własną karczmę był niejaki Simon Hulitzka. Piwo do karczmy, tak jak dawniej, dowożone było ze starego browaru w Chrzelicach. Prawdopodobnie wspomniany Simon był Żydem lub odkupił karczmę
od pewnego Żyda, który razem z rodziną mieszkał w Łączniku już w drugiej połowie XVII wieku. Najstarsza wzmianka o przedstawicielu tej nacji na ziemi prudnickiej pochodzi z 1427 r a pierwsza wzmianka o zamieszkiwaniu
Żyda na wsi pochodzi z 1688 r i to właśnie z Łącznika. Mało kto już dziś pamięta ciekawą i dziwną nazwę "Żydowski mostek" jaką nosi mały, murowany z cegły most przed Chrzelicami nad lewym odpływem z Białki do stawu i
fosy chrzelickiego zamku.
ieś posiadała także w tym okresie specjalne piece do wypalania cegieł i dachówek usytuowane na obszarze zwanym Żabio Güra (na nim położona jest dzisiejsza Dębina).
Ich właścicielem był Franz Krukowka. W Łączniku funkcjonowała także duża kuźnia, gdzie kowalem był Johan Rosenberg. Natomiast młyn prowadzony był przez Żyda Jodle Georga. Na początku XVIII wieku,
w 1718 r został rozebrany stary kościół, a w jego miejsce w 1723 r został zbudowany nowy. W 1859 r groźny pożar poważnie niszczy zabytkowy barokowy kościół, ocalały na szczęście freski w z 1760 r
oraz olejny obraz św. Walentego, na którym można zobaczyć chrzelicki zamek oraz łącznicki kościół z początku XVII wieku. Odrestaurowano go w 1878 r. W 1870 r w styczniu, na terenie katolickiego
cmentarza w Łączniku została utworzona jego ewangelicka część.
la porównania podam teraz kilkanaście nazwisk z tego okresu; Barosch Mikoley, Bieskup George, Biesch Jacob, Botha Mathes, Broda Andress, Camioncka Barthel, Casperek Loretz, Cholewa Michel,
Dauss Hurten, Dubiel Jacob, Geyda Thomas, Goreck Martin, Graba Loretz, Grandeck Barthel, Hulitzka Jacob i Anton, Janeck Walentin, Kandziora Jacob, Krukowka Andreas, Magda Mathes, Malcherczik Johan, Miczuda Michal,
Mloteck Urban, Offiera Johann, Okoin Michel, Paneck Nicolas, Peltzer Josef, Pientka Walentin, Plachetka Michael i Walentin, Przikleng George, Schikora Jacob, Sokoll Joseph, Spureck Jacob, Stoissko Augustin,
Tatus George, Tatur Paul, Tinior Anton, Zajonz Thomas.
Może ktoś dociekliwy odnajdzie tu nawet swoich przodków, co jest możliwe biorąc pod uwagę fakt, że kilka nazwisk liczy już sobie kilkaset lat np. Hulitzka (Uliczka), Miczuda (Misiuda), Offiera (Ofiera),
Plachetka czy Zajonz (Zając). Można by porównać te nazwiska z wpisami w księgach parafialnych w łącznickim kościele, z których najstarsze pochodzą z początków drugiej połowy XVIII wieku (chrztów od 1790,
ślubów od 1766, zgonów od 1799). Jednakże w archiwum archidiecezjalnym we Wrocławiu można zobaczyć jeszcze starsze, zachowane do dziś księgi metrykalne z Łącznika, bo już z końca XVII wieku (chrzty od 1737,
śluby od 1696, zgony od 1696). Księgi te stanowią wspaniały materiał do badań dla genealogów i historyków i są nieocenioną skarbnicą informacji o naszych przodkach.
to lat później, w połowie XIX wieku wieś jest już bardziej rozwinięta. Liczy wtedy ok. 816 mieszkańców. Wśród nich 9 rzemieślników, 6 handlarzy zbożem, 1 karczmarz.
Działa także 6 krosien tkackich i funkcjonuje już farbiarnia. Domów jest siedemdziesiąt siedem. Urząd sołtysa nadal dziedziczny. Jeden nauczyciel wraz z pomocnikiem nauczają w dwuklasowej szkole.
Uczniowie to dzieci z Ogiernicza, Mokrej i Mosznej. Mieszkańcy wsi to w większości katolicy, tylko siedmiu z nich to ewangelicy a kilku jest wyznania mojżeszowego.
W 1880 r parafia Łącznik podległa pod dekanat bialski liczyła 4430 katolików, 25 ewangelików i 5 żydów. Pod koniec XIX wieku wieś liczyła już trochę ponad sto budynków oraz ok. 900 mieszkańców.
Miejscowa szkoła posiadała pięć klas. W wiosce funkcjonowały trzy karczmy oraz posterunek żandarmerii. Urzędował tu także lekarz. Łącznik należał do obwodu urzędowego i poczty w Chrzelicach,
mieszczącej się w karczmie u Schegi. Na dobre zaczęła już działać nowa fabryka, której właścicielem był Valentin Stanulla. Dużo nowych miejsc pracy oraz ożywione stosunki handlowe spowodowały,
że na początku XX wieku wieś liczyła już ponad 1060 mieszkańców w tym 15 ewangelików i 4 żydów.
zisiaj w rozbudowanym i odnowionym Łączniku trudno już odnaleźć świadectwa tamtego okresu, mówiące o starych tradycjach tej wsi związanych z młynarstwem,
kowalstwem lub tkactwem. Do nielicznych można zaliczyć kościół pod wezwaniem NMP, duży i piękny cmentarz z wydzieloną ewangelicką częścią, stary młyn, nieczynną fabrykę, kilka domów z II połowy XIX wieku,
stary budynek ośrodka zdrowia a wcześniej dom sióstr zakonnych oraz zachowany średniowieczny układ większości uliczek i dróg.
ie sposób w tak krótkim artykule w pełni przedstawić niezwykle bogatą historię wsi oraz życie jej mieszkańców na przestrzeni kilku wieków. Mam jednak nadzieję, że
posłuży on jako początek pełniejszego jej przedstawienia, po dokładnym przeanalizowaniu wielu ciekawych dokumentów oraz przy udziale tych wszystkich, którzy mogą cokolwiek pomóc.