Zalecana rozdzielczość 1024x768
Jesteś    gościem na naszej stronie
Aktualizacja: 06.08.2010





Wprowadzenie


KONTAKT Z NAMI
HISTORIA OSP W CHRZELICACH


istoria początków straży pożarnej w Chrzelicach sięga już końca XIX wieku. Przypuszczalnie powstała ona z inicjatywy Feliksa Hellera (1855-1932) , ówczesnego zarządcy majątku. Wiele przemawia za tym, że mając na uwadze bezpieczeństwo swojej gospodarki (obory, stajnie, magazyn zbożowy oraz mieszkania pracowników) zakupił na przełomie lat 1889/90 pierwszy wóz strażacki. Była to konna sikawka wraz z nowym wyposażeniem. Bryczka ta (jak nazywają tę sikawkę wszyscy mieszkańcy Chrzelic), została zakupiona w istniejącej do dzisiaj, a powstałej w już 1878 roku firmie "HERMAN KOEBE" w Luckenwalde koło Berlina.

Do sikawki zaprzęgano jedną parę koni. Strażacy, a raczej wyznaczeni wtedy mieszkańcy Chrzelic nie pełnili jeszcze w tym okresie żadnych wyznaczonych dyżurów. Zasada była prosta, kto przybył pierwszy z końmi na alarm ten je zaprzęgał. Sam wóz przetrwał do dnia dzisiejszego w dobrym stanie, jednakże koła są już dziś inne. Te oryginalne zostały wymontowane przez armię czerwoną i wtedy przez jakiś czas sikawka była bezużyteczna. Zamontowane później do wozu koła z wozów wojskowych podarował dla OSP mieszkaniec Chrzelic, pan Wiertelarz. Niestety, koła te znacznie różniły się od oryginalnych. Miały większą średnicę i z tego względu nie można było zawracać sikawką w "miejscu", co było pierwotnie jej dużą zaletą (zwrotność). Niestety, te koła już też nie istnieją zniszczone w połowie lat 90-tych XX w. przez miejscowych wandali. Obecne koła do sikawki, które podarowała pani Maria Bas pochodzą z wozu drabiniastego.

Dla potrzeb pierwszych strażaków na początku lat 90-tych XIX w. wybudowano pierwszą remizę. Była nią mała przybudówka, dobudowana do jednego z boków starej dzwonnicy-kapliczki z 1774 roku. Była ona na tyle obszerna, że mieściła się w niej wspomniana sikawka oraz trochę podstawowego sprzętu przeciwpożarowego. Tuż obok remizy stał wysoki, drewniany słup służący do suszenia węży, które były o wiele krótsze niż stosowane obecnie. Przybudówka przy dzwonnicy pełniła swoją funkcję do 1957 roku, kiedy to na placu w miejscu zniszczonego spichlerza (Sypanie) wybudowano nową, dużą remizą wraz z wysoką przybudówką. Budowa nowej remizy, kilkakrotnie już w okresie ostatniego ćwierćwiecza modernizowanej, została niejako wymuszona, ponieważ w 1955 roku strażacy otrzymali nową przyczepę wyposażoną w pompę wodną napędzaną silnikiem spalinowym. Przyczepa była ciągnięta przez traktor. W tym czasie dyżury pełnili strażacy posiadający własne ciągniki, by w razie alarmu szybko stawić się w remizie. Wzmiankowaną przyczepę w przekazano w 1976 roku dla O.S.P. w Ogierniczu, gdzie prawdopodobnie stoi do dziś.

Na początku XX w. strażaków alarmowano już sygnałem z trąbki, która znajdowała się w skrzynce zawieszonej na zachodniej ścianie remizy. Była to drewniana skrzynka ze szklaną przednią ścianką, którą zbijało się aby wyjąć z niej trąbkę sygnałową. Na wozie zamontowany był też mały dzwonek, odpowiednik dzisiejszych syreny alarmowej (ówczesny emiter sygnałów dźwiękowych), ostrzegający przechodniów i innych użytkowników drogi, gdy drużyna co "koń wyskoczy" pędziła do pożaru. Brak informacji jak działała OSP w trakcie obu wojen światowych, prócz tej, że w okresie 1940-1946 z powodu braku mężczyzn w Chrzelicach działała tylko drużyna pożarnicza kobiet. Funkcję komendanta drużyny strażackiej pełnił wówczas Alexander Kollek.

Kolejni komendanci po Aleksandrze to: Teodor Kołek, pełniący tę funkcję do 1977 roku oraz Herbert Rzyszka, pełniący funkcję Naczelnika OSP Chrzelice do dziś. Jego zastępcą jest Adrian Kamionka.

Więcej informacji o chrzelickiej OSP i jej działalności uzyskasz klikając na poniższy link www.ospchrzelice.u2.pl






materiały:
archiwum Komisji Historycznej SOWCH




KONTAKT Z NAMI






Copyright©2010 by E.Murlowski & R.Bober
All Rights Reserved. Unauthorized duplication is a violation of applicable laws.